Historia ze ślubu

Historię tę opowiedziała mi moja dobra koleżanka, która jakiś czas temu była na ślubie znajomych. Ceremonia przebiegała bez zgrzytów, wszystko ładnie, pięknie, aż do chwili, gdy nadszedł moment przysięgi małżeńskiej. Ksiądz zapomniał jak pan młody ma na imię. Dyskretnie więc pyta:
- Jak pan ma na imię? - młody nic, tylko oczy zrobił jak pięć złotych.
- No jak pan ma na imię? - powtarza pytanie ksiądz.
Pod dłuższej chwili młody odpowiada:
- Nasz Pan ma na imię Jezus.

Super
Super
11
Ha ha
Ha ha
58
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Nic dziwnego, skoro w kościele ciągle egzaminują...