Pracuję w hipermarkecie. Dwa dni temu znalazłam między regałami płaczącą dziewczynkę. Mogła mieć nie więcej niż 3-4 latka. Gdy ją zapytałam, jak się nazywa i gdzie jest jej mama, nie była w stanie wydusić słowa. Bardzo się się przejęłam i postanowiłam zaprowadzić ją do punktu obsługi klienta, aby wyjaśnić całą sytuację. Kilka regałów dalej natknęłyśmy się na jej mamę. Kobieta spokojnie oznajmiła, że ma już dość napadów histerii córki, więc schowała się, żeby ją nauczyć, że musi być samodzielna.

Brak słów. Ludzie mnie czasem załamują!

Super
Super
5
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
3
Smutny
Smutny
8
Zły
Zły
26

Mama na pewno była psychologiem, to ich metody