Jestem za gruba i zdaję sobie z tego sprawę. Przed rodziną udaję, że czuję się dobrze ze swoim ciałem, a znajomi w ogóle starają się nie poruszać przy mnie tego tematu. Jednak prawda jest taka, że nie podobam się sama sobie. Bo jestem gruba. Na szczęście mam też pokręcone poczucie humoru, więc w życiu raczej częściej się uśmiecham, niż płaczę.
Żeby ostrzec innych, krótko opiszę moją przygodę ze sprawdzoną dietą. Dostałam ją od najlepszej przyjaciółki, która schudła ponad 10 kg. Nie wdając się w szczegóły, bo w internecie jest pełno przepisów: ograniczyłam kalorie, mniej węglowodanów i praktycznie wyeliminowałam wszelkie słodycze. Poszłam na ostro, bo widziałam jej rezultaty. Po tygodniu stosowania diety efekt był taki, że całkowicie straciłam humor, przestałam się uśmiechać i wiecznie chodziłam głodna. Po 2 tygodniach praktycznie nie dało się ze mną wytrzymać. A po 16 dniach... zamówiłam dużą pizzę i 2-litrową colę. I odzyskałam radość życia.

Może będę gruba, ale za to uśmiechnięta :)

Super
Super
94
Ha ha
Ha ha
18
Wow
Wow
6
Smutny
Smutny
6
Zły
Zły
5